Pięć najczęstszych chorób osób starszych i sposoby, jak im zapobiegać?

Osoby starszeJeśli zapytamy dowolnego nastolatka o to, jak wyobraża sobie osobę starszą, zdecydowana większość odpowie, że widzi schorowaną babcię lub dziadka chodzącego o lasce, przygarbionego, smutnego i do tego - czekającego w długiej kolejce w aptece po swoją porcję leków, które pochłania niczym landrynki.

Niestety - jest w tym trochę prawdy, ale nie oznacza to, że każdego czeka taka nieprzyjemną starość. Przecież na pewno znasz jakichś ludzi w podeszłym wieku, którzy trzymają się dobrze. Czy bycie w dobrej formie do późnych lat to coś trudnego? Okazuje się, że absolutnie nie! Wystarczy tylko dbać o to, co jemy (i nie mamy na myśli trzymania żadnej diety, liczenia kalorii, itp.), ruszać się i wprowadzić do swojego życia kilka innych nawyków, o których zaraz. A więc - listę chorób, które odbierają radość życia osobom w wieku podeszłym, a także sposoby, by im się nie dać.

1. Choroba zwyrodnieniowa stawów

Jako przyczyny zniszczeń w obrębie chrząstek stawowych najczęściej podaje się albo nadmierne obciążenie stawów, zbyt mało ruchu (gdyż wtedy nie rozprowadzasz mazi stawowej) albo odkładanie się kryształków wapnia. I to wszystko prawda - można więc zapobiegać tej chorobie, redukując swoją wagę, jeśli jest zbyt wysoka, podejmując umiarkowany wysiłek fizyczny (np. spacery albo pływanie) lub rezygnując z nabiału (z którego wapń jest bardzo ciężko przyswajalny, ale o tym później). Nawet jednak to nie da Ci pełnej gwarancji zdrowia. Dlaczego? Bo za większość zniszczeń w naszym ciele są odpowiedzialne... stany zapalne. Wystarczy jeść przez jakiś czas dużo produktów prozapalnych, a mało przeciwzapalnych, no i recepta na chorobę gotowa. Dieta typowego Polaka ma zdecydowanie więcej tych pierwszych. Co do nich zaliczamy? Przede wszystkim margarynę - jest fatalna dla naszego zdrowia ze względu na to, że stanowi bombę tłuszczów utwardzonych. Po drugie - mięso. Niestety, jego ograniczenie albo nawet całkowita eliminacja z diety wyjdzie na zdrowie. No i po trzecie - produkty wysoko przetworzone. Jeśli usuniesz to wszystko ze swojego menu, można rzec, że dodałeś sobie jakieś 10 lat życia.

2. Choroby serca

Na choroby serca, według różnych danych, umiera od 40 do 50% Polaków, co czyni je przyczyną zgonu numer jeden w naszym kraju (jak i wielu, wielu innych). Tak jak w poprzednim punkcie - winę, za ich powstawanie coraz częściej przypisuje się stanom zapalnym. Sam cholesterol nie byłby szkodliwy, gdyby nie fakt, że w tętnicach być może czai się jakieś zapalenie. Taki stan rzeczy pozwala cholesterolowi się odkładać i zatykać arterie. Polecamy więc, oprócz rezygnacji ze wspomnianych produktów, włączenie do diety kurkumy i imbiru - te dwie przyprawy mają potężne działanie przeciwzapalne. Jeśli nie lubisz ich smaku, a aptece bez problemu znajdziesz kapsułki z ekstraktami, które wystarczy brać raz dziennie. Pamiętaj tylko, że po jakichś dwóch tygodniach zażywania kurkumy, zaleca się zrobić sobie kilka tygodni przerwy (w czasie której możesz np. stosować zamiennie imbir), gdyż za duże stężenie kurkuminy sprawia, że skóra nabiera żółtawej barwy i można wyglądać jak Hindus.

3. Nowotwory

Rak również zbiera swoje żniwo w krajach wysoko rozwiniętych i rozwijających się. Dla wielu osób nowotwór jest niczym wyrok śmierci, ale to błędne myślenie. Jeśli wiesz, jak powstaje taki drań i jak się rozwija - można zapobiec tej chorobie, albo uzdrowić się za pomocą kilku prostych kroków (nie rezygnując oczywiście przy tym z konwencjonalnych metod leczenia). Po pierwsze polecamy medytację.

The American Journal of Cardiology dostarczyło swoimi badaniami spektakularnych danych, z których wynika, że po siedmiu latach osoby medytujące zaledwie 30 minut dziennie aż o 49% rzadziej umierały z powodu raka niż grupa kontrolna. To jest potężna różnica. Medytacja polega po prostu na "niemyśleniu" i skupieniu uwagi na powolnym, głębokim oddechu.

Dzięki temu dotleniasz cały organizm, a pojawiają się głosy, że nowotwór może rozwijać się tylko w środowisku beztlenowym. Po drugie medytacja obniża poziom hormonów stresu, a ciało w stanie chronicznego napięcia nie koncentruje swojej siły na leczeniu się, a jedynie na przeżyciu, więc im jesteś spokojniejszy, tym zdrowszy. Innym sposobem na zapobieganie omawianej chorobie jest jedzenie dużych ilości błonnika - oczyszcza nasz organizm z wszelkich toksyn i wpływa korzystnie na niemal każdy narząd. I na sam koniec - a jakże - stany zapalne. Im mniej ich masz, tym mniejsza szansa na nowotwór. Oprócz kurkumy i imbiru silne właściwości przeciwzapalne mają także owoce (zwłaszcza cytrusowe), warzywa (na ich czele czerwona cebula i czosnek) albo bazylia i goździki.

4. Demencja

Demencja to choroba, o której wiemy jeszcze niewiele. Nie można jednoznacznie wskazać przyczyny jej powstawania, natomiast można wskazać pewne aktywności, które jej zapobiegają. Są to wszystkie zajęcia, które sprawiają, że w naszych mózgach tworzy się więcej połączeń nerwowych, a więc: nauka nowych czynności (obojętnie czy jest to jakiś niecodzienny sport, czy może kurs masażu), wykonywanie codziennych zajęć mniej sprawną ręką (mieszanie herbaty, mycie zębów, jedzenie obiadu...), czytanie książek i czasopism naukowych albo wspomniana wcześniej medytacja. Każdego dnia wykonuj przynajmniej jedną z wymienionych rzeczy, a do tego - zrezygnuj z alkoholu lub przynajmniej ogranicz go do minimum, a będziesz mieć duże szanse na starość w pełni sił umysłowych.

5. Osteoporoza

Choroba polegająca na nadmiernej łamliwości kości wskutek zmniejszonego stężenia wapnia w ich strukturze. Wielu ludzi dało się złapać na slogan "pij mleko, będziesz wielki!" i uważa, że jedną szklanką tego napoju dziennie uchronią się przed łamliwością kości. Można być w szoku, ale statystyki mówią jasno, że kraje, w których spożywa się najwięcej nabiału, mają największą zachorowalność na osteoporozę. W USA (które jest na tym polu liderem) chorobę tę notuje się już nawet u nastolatków.

Wapń z mleka jest trudno przyswajalny, gdyż występuje w nim równocześnie mnóstwo fosforu. O wiele lepszą alternatywą dla mleka krowiego jest więc mleko sojowe. Soja, dzięki zawartości fitoestrogenów, łagodzi skoki hormonalne u kobiet w trakcie menopauzy, które to są najbardziej narażone na łamliwość kości. Mężczyznom również poleca się jej niewielkie ilości, gdyż blokuje receptory estrogenowe i sprawia, że nasz własny estrogen nie może być w pełni aktywny. Mleka roślinne są wzbogacane w łatwo przyswajalny węglan wapnia, więc korzystasz podwójnie. Po drugie - kości nie składają się tylko z tego jednego pierwiastka. Równie ważny jest magnez.

Jeśli zażywasz go w formie suplementu - rób to z samego rana. Wtedy jego biodostępność jest najlepsza. I po trzecie - wystrzegaj się napojów gazowanych. Ze względu na dużą zawartość fosforu, osłabiają szkielet.